[JMJ 97 - Le Cyberjournal]

Festiwal Mlodziezy


Dzisiejsze popoludnie to w dalszym ciagu Festiwal Mlodziezy. Odwiedzalem dzis kolejne miejsca festiwalowe.


KOSCIOL Matki Bozej Zwycieskiej w II dzielicy Paryza byl dzis po brzegi wypelniony zatopionymi w modlitwie ludzmi. Powod? Mala Tereska tam byla! Tak! To prawda. Byla tam ona dzisiaj w sposob szczegolny przez swoje relikwie przywiezione specjalnie z Lisieux z okazji SDM. Gdy bylem tam po poludniu, trwal wlasnie rozaniec prowadzony przez Ojca Piotra, znanego francuskiego ksiedza, i mlodych z roznych krajow. W konfesjonalach czekali kaplani, by spowiadac w roznych jezykach - i wcale nie narzekali na brak pracy. W sali obok kosciola wielu ludzi zwiedzalo wystawe poswiecona Malej Swietej.

Warto tu przypomniec slowa, jakie kard. Lustiger powiedzial wczoraj na Polach Marsowych o sw. Teresie:

Ona tez szukala Chrystusa. 100 lat temu wyruszyla w droge. Szukala drogi najkrotszej: drogi milosci, drogi Chrystusa...

W " Cafe Troubadour " prowadzonej przez Jubilatio niedaleko katedry Notre Dame w ciagu paru sekund mozna sie bylo znalezc w sercu sredniowecznego Paryza. A to pasowanie mlodzienca na rycerza, a to zonglerzy, a to polykacze ognia! A i nadobnych bialoglow nie brakowalo! Gdy ktos czul sie juz znuzony, mogl powrocic do XX wieku, usiasc w cieniu rozlozystych drzew i odswiezyc sie saczac zimne napoje serwowae przez siostry i braci z roznych zakonow.

Pawel Trzopek

Polacy na Festiwalu Mlodziezy

Zgodnie z wczorajsza obietnica, chcialem dzis zobaczyc, co przygotowaly inne grupy z Polski na Festiwal Mlodziezy.

Niestety, w polskim kosciele sw. Honoriusza, gdzie mialy odbywac sie rozne przedsiewziecia przygotowane przez Polakow, nie znalazlem prawie nikogo. Trwal rozaniec w intencji misji odmawiany przez grupe ok. 10-15 osob po polsku i francusku. Nikt z organizatorow nie umial mi powiedziec, gdzie podzialy sie zapowiedziane w informatorze grupy polskie.

Po pewnym czasie pojawili sie chorzysci z parafii Jezusa Milosiernego w Bialej Podlaskiej, by przygotowac sie do spiewania podczas Mszy, ktora wieczorem mial odprawic kard. Glemp. W swoim repertuarze maja tylko piesni liturgiczne. Czas przed przyjazdem do Paryza spedzili w diecezji Epinal, gdzie takze spiewali podczas liturgii. Miejscowa gazeta napisala potem: "Polacy przyniesli nam wiele radosci". Chorzysci narzekali troche na Francuzow, ktorzy "sa za bardzo formalistyczni".