[JMJ 97 - Le Cyberjournal]

Mlodziez wita Papieza !


Choc Papiez przylecial do Paryza juz o 10:30, to spotkanie z mlodymi na Polach Marsowych rozpoczelo sie dopiero o 16:45, gdy juz skonczyl sie najciezszy upal.


JUZ od 13:00 ciagnely w strone Pol Marsowych grupy Mlodych z calego swiata. Znowu, jak we wtorek, wydawalo sie, ze caly swiat umowil sie na spotkanie u stop Wiezy Eiffla. Od 15:00 rozpoczelo sie prawdziwe swieto. Ostry rock przeplatal sie z afrykanskimi rytmami, brazylijska samba z melodiami Azji. W tumanach kurzu mlodzi razem tanczyli i spiewali. W tlumie widzialem transparent: "Obiecalismy - Jestesmy - Poznan".

Ale tlum oszalal dopiero o 16:45! Gdy pojawil sie w jednej z bocznych alei papamobil, na Polach Marsowych wybuchla radosc. Papiez przejezdzal powoli wsrod rozentuzjazmowanego tlumu, krzyczacego, spiewajacego, machajacego flagami... W falujacym tlumie widac bylo transparenty: "Do przodu, Janie Pawle II !" , "Kochamy Cie, Ojcze Swiety! KSM Lublin" Atmosfera byla zupelnie niesamowita! Gdy Papiez wyszedl na podium reakcja ludzi byla jeszcze bardziej dynamiczna. Ojciec Swiety podszedl do mlodych, ktorzy stali na podium, rozmawial z wieloma z nich, przytulal... W tym czasie mlodzi zebrani na placu spiewali "Magnificat anima mea Dominum" i krzyczeli "Viva el papa!"

Biskup Louis-Marie Billé i dwoje mlodych przywitalo Papieza w Paryzu - a zaraz potem Papiez przywital mlodych:

"Mlodziezy calego swiata! Biskup Rzymu wita was i chce wam powiedziec, ze wierzy w was i cieszy sie z tego spotkania (...)

Wy jestescie nadzieja swiata!

Wy jestescie nadzieja swiata - wy, ktorzy pragniecie, by swiat stawal sie coraz piekniejszy, by opieral sie na wartosciach moralnych i duchowych, ktore daja wolnosc i prowadza nasze kroki ku wiecznosci (...) Dzisiaj wy, mlodzi z wszystkich kontynentow, wyznajecie wiare w Chrystusa, ktory jednoczy nas w radosnej wspolnocie dialogu i solidarnosci, i razem zmierzacie ku szczesciu, ktorym On nas obdarza. Jako znak roznorodnosci waszych krajow i kultur wybraliscie tecze; wyrazacie w ten sposob wdziecznosc za przymierza Boga ze stworzeniem az do ostatniego przymierza przypieczetowanego krwia Zbawiciela."

Potem Papiez wymienil wszystkie kraje, z ktorych przybyli pielgrzymi na SDM. Co chwile w roznych czesciach placu wybuchaly owacje - to mlodzi z wymienianych krajow pozdrawiali Jana Pawla. Najbardziej zywiolowo reagowali Hiszpanie i Wlosi.

Nastepnie Ojciec Swiety zwrocil sie do mlodych z pozdrowieniem w 13 jezykach. Po polsku powiedzial:

"Pozdrawiam moich mlodych Rodakow! Przybyliscie do Paryza wraz ze swymi duszpasterzami z Polski, a takze z innych krajow swiata. Obejmuje sercem kazdego i kazda z was. Wspominam nasze niedawne spotkania na ziemi ojczystej i raduje sie, ze znowu dane jest nam byc razem, tu w Paryzu (...) W tych dniach pragne szczegolnie prosic Boga, aby moca swego Ducha budzil w was nieustanniepragnienie spotkania z Chrystusem; abyscie mieli odwage postawic Chrystusowi pytanie: "gdzie mieszkasz?" ; zebyscie uslyszeli Jego odpowiedz i nie wahali sie isc za Nim tam, gdzie mieszka, gdzie was poprowadzi. Niech blogoslawienstwo Boze towarzyszy Wam i wszystkim rowiesnikom, ktorzy nie mogli tu przybyc. Szczesc Boze!"

Niepelnosprawny czlowiek na wozku przeczytal fragment 13 rozdz. Ewangelii sw. Jana opisujacy scene umycia nog apostolom przez Chrystusa. Biale golebie - symbol pokoju - ulecialy z podium. Jeden z nich przysiadl na krawedzi oltarza. To chyba dosc wymowny znak. Potem Papiez poblogoslawil zebranych i pozegnal sie z nimi az do niedzieli, kiedy to spotka sie z nimi na hipodromie w Longchamp. W ostatniej chwili Papiez zrezygnowal z wygloszenia przygotowanego rozwazania o przeczytanym fragmencie Ewangelii.

Jeszcze dlugo po odjezdzie Papieza z Pol Marsowych trwalo tam swieto mlodych i radosna zabawa. Wieczorem wszyscy uczestnicy SDM byli zaproszeni do udzialu w modlitewnych czuwaniach w wielu miejscach miasta. O jednym z takich czuwan bedziecie mogli przeczytac w jutrzejszym numerze "Cyber-Dziennika".

Pawel Trzopek