[JMJ 97 - Le Cyberjournal]

Czwartkowe czuwania


Po szalenstwach na Polach Marsowych przyszedl czas na wyciszenie i refleksje. Uczestnicy SDM uczestniczyli w kilkudziesieciu miejscach Paryza w czuwaniach przygotowanych przez rozne wspolnoty i ruchy.


OD stacji szybkiej kolejki RER ciagnely w kierunku parku Andre Citroena tlumy ludzi, by modlic sie razem z siostrami i bracmi zaangazowanymi w Projekt Jubilatio. W parku bylo bardzo radosnie, bylo to jakby przedluzenie swieta z Pol Marsowych. Muzycy grali jazzowe i swingowe standarty, wszyscy razem spiewali i tanczyli. W pewnym momencie z glosnikow poplynely zadawane w roznych jezykach pytania: “ Nauczycielu, gdzie mieszkasz? Gdzie mozemy spotkac Jezusa? ” Tak rozpoczelo sie modlitewne czuwanie.

Prowadzeni przez tekst 13,14 i 15 rozdzialu Ewangelii swietego Jana staralismy sie przeniknac z wiara tajemnice Serca Ojca. Pomagali nam w tym tancerze, aktorzy, muzycy i spiewacy (siostra Maria Keyrouz z Libanu i chor prowadzony przez Andre Gouzesa OP z Tuluzy). Wspaniala atmosfere modlitwy wspomagali tez technicy, ktorzy doskonale operowali swiatlem w przepieknym parku. Modlitwa i rozwazania byly prowadzone w szesciu jezykach, takze po polsku. Byli tez obecni wsrod nas swieci zakonodawcy: Dominik, Franciszek i Klara oraz Augustyn - sluchalismy fragmentow ich pism, a ich ikony wisialy na zaimprowizowanym oltarzu. Na koncu z glosnikow poplynela modlitwa Ojcze nasz w 6 jezykach. Tak zakonczylismy wspolna modlitwe. Wychodzacy z parku przechodzili miedzy szpalerami zakonnic i zakonnikow trzymajacych w rekach plonace pochodnie. Kazdy tez otrzymal drobny upominek.

Pawel Trzopek